wtorek, 2 kwietnia 2013

Na Nizinie Mazowieckiej

Gdzie znajduje się Warszawa, prócz tego że nad Wisłą i mniej więcej w środkowej Polsce ? Mniej więcej, bo od geometrycznego środka kraju (miejscowość Piątek, województwo łódzkie) dzieli stolicę ok. 130 km.

Na Mazowszu. Ano też prawda. W kontekście historyczno-etnograficznym Warszawa położona jest na tzw. Ziemii Warszawskiej. Stanowiła ona cześć większej krainy - Mazowsza, której to stolicą w dawnych czasach był Płock (Warszawa dopiero później).

Na Nizinie Mazowieckiej ? Można tak rzec, aczkolwiek bardziej poprawnie - na Nizinie Środkowomazowieckiej. Rozpoczynamy więc tym samym kontekst geograficzny, o którym to ma traktować niniejszy post.
Warszawa leży na wielkim pasie nizin ciągnącym się przez środek Europy - od Morza Północnego i Cieśniny Kaletańskiej na zachodzie po Obwód Kaliningradzki na wschodzie. Pas ten "wyciąga" się także ku północy obejmując całą Danię. Owy pas nazywany jest Niziną Środkowoeuropejską, a jego część stanowi właśnie Nizina Środkowomazowiecka.

rys. Obrys Niziny Środkowoeuropejskiej ; źródło: Wikipedia

Zgodnie z regionalizacją fizycznogeograficzną opracowaną przez J. Kondrackiego obszar Warszawy znajduje się w obrębie 4 tzw. mezoregionów, części Niziny Środkowomazowieckiej:

* Równina Warszawska (m. in. centrum, Stare Miasto ; Wola, Bemowo, Ochota, Włochy, Ursynów)
* Kotlina Warszawska (część Bielan, Białołęki)
* Równina Wołomińska (m. in. Rembertów, Wesoła)
* Dolina Środkowej Wisły (część Wilanowa, Wawra ; Powiśle, Czerniaków)

 
rys. Mezoregiony Niziny Środkowomazowieckiej w obrębie Warszawy i okolic ; źródło: Wikipedia + modyfikacja własna ; czarnym kolorem zaznaczono bardzo przybliżone granice Warszawy

Mówi się, że Mazowsze jest płaskie, ale jak wiemy - wszystko jest względne... Tak więc w tym przypadku prawdą jest, że granice między wymienionymi wyżej obszarami nie są w terenie wyraźnie widoczne - poza jedną. Mowa o Równinie Warszawskiej, która od strony wschodniej i północno-wschodniej opada 20-30 metrową skarpą ku Dolinie Środkowej Wisły oraz Kotlinie Warszawskiej.

Skarpa ta - w obrębie Warszawy - nazywana jest Skarpą Warszawską lub po prostu Skarpą Wiślaną. Ciągnie się ona na długości 31 kilometrów nad lewym brzegiem Wisły. Stanowi bardzo charakterystyczny element krajobrazowy miasta, choć nieraz bywa przeklinana gdy zmęczony rowerzysta lub pieszy zmuszony jest pokonywać różnicę wysokości np. między Powiślem a Traktem Królewskim, wspinając się mozolnie stromą Tamką.
Wysokość skarpy wynosi od 6 metrów na Marymoncie do 25 metrów w rejonie głównego kampusu Uniwersytetu Warszawskiego przy Krakowskim Przedmieściu. Odległość skarpy od Wisły jest różna wzdłuż jej długości.

fot. Widok ze Skarpy Warszawskiej w rejonie Zamku Ujazdowskiego na Park Agrykola i ciągnący się ku Wiśle - Kanał Piaseczyński


Na płaskich Równinach - Warszawskiej oraz Wołomińskiej o urozmaicenia terenu raczej trudno. Nieco inaczej sprawa się ma w przypadku Kotliny Warszawskiej i Doliny Środkowej Wisły. Oba te regiony związane są ściśle z rzeką (Kotlina Warszawska jest rozszerzeniem doliny Wisły), w związku z czym wykształciły się w nich tzw. tarasy ("poziomy"). Pierwszy z nich - niższy to taras tzw. zalewowy, charakteryzujący się występowaniem nadrzecznych łąk. Drugi - wyższy to taras nadzalewowy, na którym występują piaski oraz wydmy (jeszcze jedno urozmaicenie, jak na Mazowsze - bardzo cenne :)). Granica pomiędzy obydwoma tarasami widoczna jest zazwyczaj w postaci skarpy. Na tarasie nadzalewowym Kotliny Warszawskiej leży Puszcza Kampinoska, zaś na tym samym tarasie Doliny Środkowej Wisły - lasy Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. 

Skoro o płaskości mowa to warto wspomnieć o wysokościach nad poziomem morza. Najniżej położonym punktem w Warszawie jest brzeg Wisły na Białołęce (ok. 75 m n.p.m.), najwyższy zaś punkt to wydma w okolicy osiedla Groszówka w Wesołej (122 m n.p.m.). Po stronie lewobrzeżnej najwyższy punkt znajduje się w okolicy stacji Filtrów na Ochocie (114 m n.p.m.). Jeśli liczyć by sztuczne wzniesienia to punkt "max" miasta znalazłby się prawdopodobnie na Górce Szczęśliwickiej (152 m n.p.m.). A jeśli by liczyć także budowle - zwycięstwo odniósłby komin Elektrociepłowni Kawęczyn w Rembertowie (wysokość względna [!]: 300 metrów).

Na zachód od granic Warszawy rozciąga się kolejny mezoregion należący do Niziny Środkowomazowieckiej - Równina Łowicko-Błońska, położona nieco niżej od sąsiadującej z nią Równiny Warszawskiej, jednakże "przejście" jest niezauważalne. Równina Łowicko-Błońska stanowi jeden z najbardziej płaskich obszarów Mazowsza. Położone są na niej miejscowości "linii" Warszawa - Skierniewice (m. in. Piastów, Pruszków, Grodzisk Mazowiecki) oraz Warszawa - Sochaczew (Ożarów Mazowiecki, Błonie).

//bibliografia:
* "Geografia fizyczna Polski", J. Kondracki, PWN, Warszawa, 1978
* "Geografia regionalna Polski", J. Kondracki
* "Atlas geograficzny, liceum - Świat, Polska", wyd. Demart, 2003
* Wikipedia (http://pl.wikipedia.org)
* Warszawikia (http://warszawa.wikia.com/wiki/)














wtorek, 12 marca 2013

Na Bateryjce "Nam strzelać nie kazano..."

Przedwcześnie zakończony wykład stał się idealnym pretekstem do zimowego spaceru z Mokotowa na Wolę. W lekko prószącym śniegu, aby uniknąć monotonnych głównych arterii starałem się - utrzymując mniej więcej właściwy kierunek - skręcać w możliwie najmniejsze uliczki Ochoty, nieśmiało licząc na odkrycie "nieznanego". Dotarłszy w ten sposób "na tyły" CH Blue City znalazłem się na ulicy Bohaterów Września. Myśląc, że nie uniknę już widocznego na horyzoncie Ronda Zesłańców, niespodziewanie zaintrygowała mnie odchodząca na zachód niepozorna uliczka. Na krótkim odcinku doprowadzającym do Alej Jerozolimskich zdawała się wprowadzać w jakąś małą, wtopioną w miasto wioskę. Nie to jednak przyciągało w niej najbardziej, lecz łopoczące po obu stronach dróżki niewielkie białoczerwone flagi...


Pamiątkowy krzyż, kamień oraz tablica poinformowały mnie iż znajduję się na terenie dawnej Reduty Ordona. Reduta ta należała do pasa foryfikacyjnego z czasów Powstania Listopadowego. To o jej obrońcach pisał Mickiewicz w wierszu "Reduta Ordona" ("uśmiercając" w utworze dowódcę artylerii reduty J. K. Ordona, który w rzeczywistości nie zginął wtedy). No dobrze, słynna Reduta... ale tutaj ? Bez żadnych oficjalnych drogowskazów, uporządkowania terenu ?

Okazuje się, że miejsce to zostało odkryte w sensie archeologicznym i historycznym dopiero 2-3 lata temu. Stojącą tu tablicę oraz pamiątkowy kamień zawdzięczamy czynowi społecznemu. Oficjalny pomnik Reduty Ordona znajduje się bowiem od wielu lat po drugiej stronie Alej Jerozolimskich, niejako "na zapleczu" CH Reduta, w miejscu które przez długi czas uznawano za lokalizację niegdysiejszej Reduty. Obecnie trwa społeczna walka o oficjalne zabezpieczenie i uporządkowanie obecnej, historycznie właściwej lokalizacji.
















Na zakończenie mała dygresja dt nazwy uliczki. Choć skojarzenie społeczeństwa XXI wieku jest jednoznaczne - związane z ogniwem "prądodajnym", które wkładamy do różnego typu urządzeń elektronicznych, muszę Was nieco rozczarować -  Bateryjka pochodzi oczywiście od baterii, ale tej artyleryjskiej :)

piątek, 1 marca 2013

Warszawskich dworców koleje

Przybyszom spoza stolicy obecny układ dworców kolejowych (i związanych z nimi torów) w Warszawie może wydać się nieco zagmatwany. Mamy co prawda Dworzec Centralny, z którego istotnie i niezaprzeczalnie da się wsiąść do każdego pociągu dalekobieżnego (tj. o randze TLK, Inter-Regio lub wyższej). Z osobówkami "darmowej Edyty" czyli pociągami KM sprawa nie jest już jednak tak oczywista. No bo jak prosto wytłumaczyć owym przybyszom, że w zależności od kierunku w jakim chcą się udać muszą przetransportować się na Dworzec Śródmieście, peron 8 Dworca Zachodniego lub na Dworzec Wileński - zupełnie odseparowany od Linii Średnicowej ? Do tego dodać należy iż niektóre pociągi KM jak i SKM, które zdawałoby się powinny jechać przez Śródmieście, jadą jednak przez Centralną, bo np. wagony piętrowe nie mieszczą się w "podmiejskiej" części tunelu... Gmatwaniny dopełni opowieść jak dojechać do Podkowy Leśnej - czyli wytłumaczenie drogim gościom czym jest oddzielna linia WKD :)

Owy galimatias, jak to często bywa, ma podłoże historyczne. Zanim bowiem powstało coś takiego jak - ujmijmy to w ten sposób - "główna" linia kolejowa Warszawy (czyli Linia Średnicowa), łącząca w dość prosty sposób główne dworce - Wschodni, Centralny i Zachodni, do miasta doprowadzane były sukcesywnie z różnych stron świata niezależne od siebie linie kolejowe. Z każdą linią związane były osobne, budowane dla niej dworce. Można więc powiedzieć, że Warszawa miała nie jeden lecz kilka równocześnie istniejących dworców "głównych".

Mniej więcej chronologicznie powstawały więc:

* Kolej Warszawsko-Wiedeńska wraz z Dworcem Wiedeńskim (Al. Jerozolimskie róg Marszałkowskiej)
   Warszawa "Wiedeńska" -> Grodzisk Mazowiecki -> Częstochowa -> Sosnowiec Maczki

* Kolej Petersburska wraz z Dworcem Petersburskim (obecnie Dworzec Wileński, choć położony w  nieco innym miejscu)
   Warszawa "Petersburska" (obecnie Wileńska) -> Białystok -> Wilno -> St. Petersburg

* Kolej Terespolska wraz z Dworcem Terespolskim (zwany później Brzeskim a dziś Wschodnim)
   Warszawa "Terespolska" (obecnie Wschodnia) -> Siedlce -> Terespol -> Brześć

* Kolej Nadwiślańska wraz z dworcem Warszawa-Praga i powstałym później Dworcem Kowelskim
   (obecnie na jego miejscu - Dworzec Gdański)
   Kowel -> Chełm -> Lublin -> Warszawa-Praga -> Modlin -> Mława

* Kolej Warszawsko-Kaliska wraz z Dworcem Kaliskim (Al. Jerozolimskie róg Żelaznej)
   Warszawa Kaliska -> Błonie -> Łowicz -> Łódź Kaliska -> Kalisz

* Elektryczna Kolej Dojazdowa (obecnie Warszawska Kolej Dojazdowa) wraz z tzw. przystankiem początkowym (pierwotnie: Nowogrodzka róg Marszałkowskiej ; obecnie: stacja Warszawa  Śródmieście WKD przy Al. Jerozolimskich)
   Nowogrodzka / Marszałkowska -> Tarczyńska -> Niemcewicza -> Szczęśliwicka -> ... -> Tworki -> Komorów -> Podkowa Leśna -> Grodzisk Mazowiecki
   (w późniejszych latach trasa wielokrotnie modyfikowana)

Dworzec Wiedeński (kolei Warszawsko-Wiedeńskiej), pierwszy "główny" dworzec kolejowy w Warszawie (otwarty w 1845r., rozebrany w okresie międzywojennym), usytuowany w pobliżu dzisiejszego Ronda Dmowskiego ; źródło: Wikipedia

Pierwszą łącznicą między liniami na Pradze a linią Warszawsko-Wiedeńską stała się tzw. Kolej Obwodowa - początkowo jednotorowa. Dziś jest to linia prowadząca od peronu 8 Warszawy Zachodniej m. in. wzdłuż Al. Tysiąclecia i dalej do Warszawy Gdańskiej i Warszawy ZOO. Poprowadzona została w XIX wieku bezpośrednio "po obwodzie" zabudowy miejskiej, a jej nasypy stanowiły dodatkowo element forteczny - obronny.

Nadmienić warto iż wiele z wymienionych linii posiadało pierwotnie szeroki tzw. rosyjski rozstaw szyn.

Pierwszą w całej Polsce normalnotorową zelektryfikowaną linią kolejową była EKD (obecna WKD). Nie mniej w sensie elektrycznym jest to w zasadzie linia tramwajowa - korzysta z napięci sieci 600V a nie 3000V jak pozostałe linie kolejowe. 

 Na osobną uwagę zasługuje z pewnością Linia Średnicowa, której budowa była przełomowym momentem w historii warszawskiego węzła kolejowego - jej głównymi funkcjami stały się integracja (w zasadzie połączenie !) istniejących linii oraz stworzenie nowej "nitki komunikacyjnej" przebiegającej bezkolizyjnie przez sam środek miasta.
Wraz z Linią Średnicową powstał Dworzec Główny (obecnie na jego miejscu - podziemny Dworzec Śródmieście) oraz układ torów dla Dworca Zachodniego (sam budynek dworca w formie tymczasowej powstał dopiero w latach 70-tych). Dworzec Główny pełnił swoje funkcje do roku 1945, kiedy to został wysadzony w powietrze przez Niemców.


 Dworzec Główny w okresie II Wojny Światowej (funkcjonował w latach 1933-1945, aczkolwiek budowę kończono dopiero w 1939 - ostateczne zakończenie budowy przerwał jednak pożar, a potem wojna), w miejscu dzisiejszego (podziemnego) Dworca Śródmieście ; źródło: http://www.warszawa1939.pl/


 Jego funkcję przejęła dawna stacja towarowa Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej - odtąd jako Warszawa Główna Osobowa (budynek przy ulicy Towarowej, obecnie Muzeum Kolejnictwa). Swoją pierwszorzedną rolę Warszawa Główna Os. odgrywała przez co najmniej 20 lat, następnie stopniowo "oddając" obsługę połączeń kolejowych nowo-powstającemu Dworcowi Śródmieście, a ostatecznie Dworcowi Centralnemu (oddanemu do użytku w 1975 roku). Jednakże mimo powstania Dworca Centralnego, Warszawa Główna nadal obsługiwała pociągi do Warki, Radomia i Kielc. Ruch pasażerski na tej stacji wstrzymano ostatecznie dopiero w roku 1997.

//Na podstawie:
* "Krótka historia kolei w Warszawie"
http://www.warszawa1939.pl/strona_bez.php?kod=koleje
* Warszawikia
http://warszawa.wikia.com
* Wikipedia
http://pl.wikipedia.org


 



poniedziałek, 4 lutego 2013

Ursynów Północny

Ursynów... Jeszcze do lat 70-tych "diabeł tam mówił dobranoc", nieco później postrzegany był już jako "blokowiskowa sypialnia Warszawy". Cały czas jednak oddźwięk tych skojarzeń nie był zbyt optymistyczny. Początkowo poza blokami nie było tam nic - sklepów, szkół, przychodni, nie mówiąc już o takich luksusach jak kina czy centra handlowe. Słaba komunikacja z centralną częścią miasta dodatkowo zniechęcała do odwiedzin tej odległej dzielnicy.  Owe braki jednakże, z upływem lat, stopniowo uzupełniano, a boom przypadł na lata 90-te - wraz z oddaniem do użytku pierwszej linii metra (początkowo odcinek Kabaty-Politechnika) i przebiegającej nad nią Aleji KEN - obecnie głównej arterii dzielnicy "obsianej" najrozmaitszymi punktami handlowymi, gastronomicznymi i usługowymi. Dzisiejszy Ursynów jest już całkowicie samowystarczalny, do tego udekorowany parkami i innymi oazami zieleni - jednym słowem: przyjazny :)

Co spacerowicz znaleźć może ciekawego na Ursynowie Północnym, krzątając się w gąszczu poplątanych uliczek (nieraz zmieniających swój zasadniczy kierunek: plan miasta w ręku może nieco [ale tylko nieco] zredukować liczbę rzucanych przekleństw :P), wśród blokowych osiedli i pasażów handlowych ?

Na przykład nowoczesne rzeźby. Zajrzyjmy więc na chwilkę na podwórko spółdzielni Koński Jar-Nutki, od ulicy Bartoka:


Z podwórka zejść możemy prosto do Parku Kozłowskiego:
















W owym parku na uwagę zasługuje także Kopa Cwila - wzniesienie usypane z ziemii wybranej pod fundamenty osiedla. Osiąga imponującą wysokość względną 18 metrów i ma aż trzy wierzchołki :)

Warto zajrzeć na "ursynowski ryneczek", czyli plac za Kościołem Wniebowstąpienia Pańskiego przy Al. KEN 101 (sam kościół też godny uwagi !). Przez chwilę możemy odnieść wrażenie, iż znaleźliśmy się na centralnym placu jakiejś małej miejscowości :)


Z placu owego odchodzi ursynowski deptak czyli Pasaż Ursynowski. Sam w sobie jest ciekawą inwestycją - w swoim ciągu ma nawet dwupoziomowe bezkolizyjne skrzyżowanie z jedną z główniejszych ulic w okolicy. W jego dalszej części natrafimy na przecięcie z ulicą... Służby Polsce - nazewniczą pozostałością po czasach Polski Ludowej. Owa "Służba Polsce" działała jako paramilitarna organizacja młodzieżowa, a powiązana była z tak niezapomnianymi tworami jak PZPR, czy ZMP.

Niezaspokojonych wrażeniami zachęcam jeszcze do spenetrowania uliczek: Eligijnej (oczywiście na pewno traficie na tabliczkę z zamalowaną przez miejscowych pierwszą literką ;P) oraz Koncertowej. Na pierwszej z wymienionych zobaczyć można architektoniczną ciekawostkę - DOMKI z wielkiej płyty, na drugiej zaś wprawnym okiem odnajdziecie jeszcze jedną rzeźbę :)

//bibliografia
"Ursynów Północny" w: "Przewodnik po warszawskich blokowiskach" J. Trybuś










niedziela, 23 grudnia 2012

Świątecznie

Już od 3 tygodni możemy cieszyć oczy świąteczną iluminacją Warszawy. Post ten niechże będzie więc subiektywnym wyborem kilku interesujących punktów z bożonarodzeniowej mapy miasta...

Na pewno poza tymi głównymi, które odwiedzić trzeba obowiązkowo (Plac Zamkowy, Stare i Nowe Miasto, Trakt Królewski, plac "pod" Złotymi Tarasami, Plac Grzybowski [!!]), warto zwrócić uwagę także na mniej oblegane miejsca, których świąteczny urok może niespodziewanie zaskoczyć. 

Jednym z takich jest ulica Emilii Plater - na jej "staro-śródmiejskim" odcinku, a więc pomiędzy ulicą Koszykową a Alejami Jerozolimskimi. Nie oślepi nas wprawdzie mocą lamp, ale przyciągnie uwagę zręcznie udekorowanym drzewkiem czy ładnie przystrojoną kapliczką (o ile zerkniemy w jedną z bram po wschodniej stronie ulicy). Warto też zajść na chwilkę przez kolejną bramę na małe podwórko, gdzie na tyłach baru zobaczymy świąteczny ogródek.



  

Na uwagę zasługuje także Plac Politechniki i jego okolice (polecam zajrzeć na podwórka przy ul. Noakowskiego).



W każdej dzielnicy przy niespiesznym marszu odkryć można przyjemne świąteczne dekoracje, czasem w miejscach których byśmy kompletnie o to nie podejrzewali: np. na Woli przy hurtowniach w okolicy ulic Kolejowej i Przyokopowej... A więc chodźcie i rozglądajcie się bacznie :)

Korzystając z okazji pragnę złożyć wszystkim Czytelnikom życzenia -  wesołych, spokojnych i rodzinnych Świąt oraz szczęścia (i wielu inspirujących spacerów po Warszawie) w nadchodzącym 2013 roku :) 

poniedziałek, 5 listopada 2012

"Góra śmieci Cię...

...podnieci !" - głosił tytuł jednej z wycieczek organizowanych w 2009 roku przez grupę Warszawska Turystyka Ekstremalna.

Warszawa co najmniej do połowy XVIII wieku tonęła w... śmieciach, fekaliach i wszelakich innych brudach. Wyrzucano je bezpośrednio z domów na ulice (!) lub zrzucano ze skarpy wiślanej - wskutek tej drugiej "operacji" uformowało się po jakimś czasie nielegalne wysypisko zwane Gnojną Górą. Na ową górę, oczywiście już nieco przeobrażoną zębem czasu, wybierają się dziś randkowicze podziwiając zachody słońca i pięknie oświetlony wieczorową porą Most Śląsko-Dąbrowski.

Nieco później powstały tzw. rynsztoki czyli uliczne kanały do odprowadzania nieczystości - oczywiście całość spływała do Wisły. Za czasów stanisławowskich powstało kolejne wysypisko - tym razem legalne, w rejonie ulicy Mostowej.

Na początku wieku XX przy ulicy Spokojnej (Wola) powstała spalarnia śmieci, funkcjonująca do 1944 roku. W między czasie pojawił się też Zakład Oczyszczania Miasta, przekształcony później w działające do dziś Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Śmieci trafiały na trzy wysypiska: Marki ("Zwałka"), Radiowo oraz Łubna (w gminie Góra Kalwaria). Jedynym czynnym do dziś pozostało Radiowo.

W chwili obecnej śmieci przerabiane są w spalarni na Targówku oraz w kompostowni Radiowo, przy czym część odpadów wywożona jest do odległego wysypiska Mława, a część składowana nadal na "górce" Radiowo. No właśnie - górka. W ogólnie rzecz biorąc płaskim krajobrazie Mazowsza, w szczególności Warszawy, nie sposób jej nie zauważyć. Wystaje bowiem na kilkadziesiąt metrów, osiągając bezwzględną wysokość 144 m n.p.m. Na mapach oznaczana najczęściej pod nazwą Góra Śmieciowa (lub Górka Radiowo, także po prostu "wysypisko"). Panorama z jej wierzchołka zapiera dech... (dosłownie, biorąc pod uwagę "walory" zapachowe). 



Co widać ? Ano prawie całą Warszawę ! I nie tylko. W bezpośrednim sąsiedztwie Las Bemowo, dalej płaską płytę bemowskiego lotniska Babice, za którą wznosi się pokaźne "city" ze strzelistymi wieżowcami. Widać także kominy elektrociepłowni Żerań oraz Pruszków II (co ciekawe - nigdy nie oddanej do użytku), a od strony południowej horyzont zamyka maszt radiostacji raszyńskiej w Łazach. Na płn-zach. rozciąga się zaś rozległa Puszcza Kampinoska.



Informacje dt legalności wejścia na ów wyjątkowy szczyt autorowi nie są znane ;P Samo wejście - pod kątem dostępności fizycznej - możliwe jest od strony torów kolejowych np. prosto zboczem po linii wierzchołkowej (dość stromo i śmierdząco, ale da się wytrzymać :) wrażenia niezapomniane :)). Na koniec warto jeszcze dodać iż w planach jest  rekultywacja terenu a górka zamienić się ma w... stok narciarski. Co będzie - czas pokaże.







czwartek, 1 listopada 2012

Tunel strachu

W związku z halloween i dzisiejszym dniem Wszystkich Świętych temat dość nietypowy, odbiegający od ścisłej tematyki topograficzno-historycznej (choć z historią - jak się okaże - ma wiele wspólnego)...

Tunel pod torami kolejowymi w ciągu Al. Prymasa Tysiąclecia, tuż obok Ronda Zesłańców Syberyjskich. Składa się z części "samochodowej" i "pieszo-rowerowej". Mowa będzie zwłaszcza o tej drugiej - zapewne nieraz przez Was przemierzanej. Chodzą głosy, że... "większość osób pokonuje ten odcinek bardzo szybko, jak najszybciej... nie do końca potrafią wytłumaczyć dlaczego.". Czują się "obserwowani przez setki oczu"... Obojętne czy te zdania podzielacie, czy też nie, o tym "dlaczego" warto powiedzieć słów kilka.

Zapewne zauważyliście (a jeśli nie - to na pewno zauważycie po przeczytaniu tego artykułu) poprzyklejane na ścianach tunelu kartki, krzyże i palące się pod nimi znicze. Cóż to takiego ? Otóż jest to nieoficjalne mauzoleum ofiar komór gazowych hitlerowskiego obozu koncentracyjnego KL Warschau. Istnienie samego obozu jest pewne i udokumentowane - obóz ten był jednym z elementów nazistowskiego planu zniszczenia Warszawy.  Jego główna część znajdowała się na terenie zniszczonego getta (dawne ulice: Gęsia, Dzika i Zamenhofa). Kontrowersyjną sprawą jest natomiast istnienie i umiejscowienie komór gazowych, mających na celu szybką i sprawną eksterminację ludności.



Wiele jednakże wskazuje na to iż komory znajdowały się właśnie w TYM miejscu. Na podstawie różnych doniesień, m. in. relacji świadków zebranych przez IPN, powstała teoria iż komory gazowe (dwie) umiejscowione były w obecnych tunelach, którymi poruszają się samochody. Zginąć miało - wg. różnych żródeł - od kilku tysięcy do ponad 200 000 (!!!) osób. Część pieszo-rowerowa miała służyć jako generator trującego gazu. Warto wspomnieć iż tunel istniał (choć w nieco innym kształcie) już przed wojną, mógł więc zostać wykorzystany poniekąd jako "gotowy element" budowanego systemu śmierci.

Dwoje specjalistów od zjawisk paranormalnych (w tym medium i radiesteta), powołanych na potrzeby programu "Przeklęte rewiry" TVN Warszawa stwierdziło iż dawne wydarzenia mają związek z obecnymi odczuciami użytkowników tunelu. Wg. relacji medium w tunelu napotykamy na dusze uwięzione w ścianach tunelu, a także klęczące na całej długości drogi. Cały tunel jest siedliskiem negatywnej energii. Dusze zaś potrzebują miłości, modlitwy i upamiętnienia... którego do tej pory nie doznały, gdyż sprawa istnienia komór w tym miejscu nadal nie jest (oficjalnie) w 100% potwierdzona...




// Na podstawie:
-"Przeklęte rewiry, odc. 08 - Tunel" TVN Warszawa,
- Warszawa - Nasze Miasto.pl - "Nawiedzone przejście przy ulicy Bema straszy pieszych i rowerzystów"
- rysunki - Wikipedia.pl